Dziś (30.08.) mieszkańcy gminy Bedlno i okolicznych miejscowości spotkali się w Gosławicach, by wspólnie świętować Dożynki Gminno-Parafialne 2025. To była wyjątkowa okazja, by podziękować za tegoroczne plony oraz zintegrować lokalną społeczność przy muzyce, tańcu i licznych atrakcjach dla całych rodzin.
[FOTORELACJANOWA]1481[/FOTORELACJANOWA]
Uroczystości rozpoczęła msza święta polowa o godz. 14:00, będąca duchowym fundamentem święta rolników. Po niej odbyła się część oficjalna z obrzędem wieńcowym oraz prezentacjami artystycznymi, w których wzięły udział dzieci z grup działających przy Gminnym Ośrodku Kultury w Bedlnie.
Dożynki to czas, w którym kończy się cykl żniw i symbolicznie dziękuje za tegoroczne plony.
To takie zwieńczenie żniw, zakończenie zbiorów i podziękowanie. Rolnicy dziękują Bogu za to, że mogli zebrać plony, a my wszyscy dziękujemy im za trud i pracę, dzięki którym na naszych stołach nie brakuje chleba.
- mówił wójt Gminy Bedlno, Józef Ignaczewski.
Obecny na wydarzeniu senator RP, Przemysław Błaszczyk podsumował tegoroczne plony i zwrócił uwagę na wyzwania, z jakimi mierzą się rolnicy.
Myślę, że rok był udany pod względem plonów – były one wyjątkowo dobre. Gorzej wygląda sytuacja z cenami, z czym chyba zgadza się większość z nas. Ten problem dotyka rolników w całym kraju – ceny za płody rolne są za niskie. Miejmy nadzieję, że w przyszłości coś się zmieni. Decyzje i wsparcie mogą przyjść tylko ze strony rządu. Zobaczymy jeszcze, jak pójdą zbiory jesienne, zwłaszcza kukurydzy, ale prognozy są obiecujące. Dziś jednak jest czas świętowania i chwila oddechu od tych problemów.
Nie zabrakło także atrakcji dla dzieci, stoisk handlowych oraz stoisk Kół Gospodyń Wiejskich z całej gminy, które prezentowały lokalne specjały i rękodzieło.
Wicewojewoda Łódzki zwrócił uwagę na bogactwo lokalnej kuchni podczas dożynek, chwaląc zarówno regionalne specjały, jak i własne kulinarne upodobania.
Było przepysznie! Jedną z potraw była zapiekanka – normalnie nie mogę jeść pieczarek, ale wyglądała tak okazale, że musiałem spróbować. Wszystkie koła gospodyń częstowały swoimi specjałami – były pierogi, przepyszne zupy, w tym barszcz ukraiński. Naprawdę dożynki pokazują, jak dostatnie mogą być święta plonów, i tak powinno być w całym kraju. A jeśli chodzi o ulubione potrawy, to zdecydowanie flaki – jestem koneserem i wszędzie, gdzie mogę, porównuję smaki. Z dań głównych uwielbiam też żeberka i na dożynkach wielokrotnie miałem okazję je próbować.
- mówił Grzegorz Majewski.
Na koniec dla zebranych zaśpiewał Skolim, który na wydarzenie przyleciał helikopterem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz