Na politycznej trasie Przemysława Czarnka, byłego ministra edukacji narodowej i obecnego wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości znalazły się dziś Kutno oraz Łęczyca. Podczas spotkań polityk mówił o bezpieczeństwie, mankamentach Unii Europejskiej oraz o planach PiS-u po ewentualnym powrocie do władzy.
[FOTORELACJA]1697[/FOTORELACJA]
Wydarzenie przyciągnęło sporą grupę mieszkańców regionu, którzy gorąco przywitali byłego ministra.
- Cieszę się, że mogę tu być w tych trudnych czasach. Są one jednak dla nas dużą szansą, głównie dzięki dobrym kontaktom prezydenta z USA. Dzięki skutecznej polityce Kancelarii Prezydenta możemy czuć się dziś bezpiecznie -
- mówił Przemysław Czarnek.
Polityk odniósł się również do kwestii energetycznych i zagrożeń, jakie jego zdaniem niesie ze sobą energia odnawialna.
- Unia zmusza nas do korzystania z OZE, tymczasem my mamy swój węgiel – to nasz narodowy skarb. Gdybyśmy dziś w pełni korzystali z naszych złóż - z kopalni Bogdanka czy innych rentownych zakładów, energia w Polsce byłaby o 40% tańsza. Prawo i Sprawiedliwość jest za czystym powietrzem, ale nie pod dyktando Brukseli -
- podkreślał poseł.
Wiceprezes PiS zaznaczył także, że jego partia nie dąży do opuszczenia struktur unijnych, ale sprzeciwia się „dyktatowi Brukseli". Mówił też o koniecznych reformach w szkolnictwie. Podczas spotkania nie zabrakło pytań od publiczności. Jeden z uczestników zapytał o sposób na dotarcie do młodego pokolenia.
- Najlepszą zachętą dla młodych wyborców może być prezydent Karol Nawrocki, który cieszy się wśród nich ogromnym poparciem -
- przekonywał minister.
Na zakończenie wizyty Przemysław Czarnek złożył mieszkańcom Kutna i okolic życzenia noworoczne.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz