Kończy się piękna pogoda, niedługo zacznie się jesień, a razem z nadchodzącą nową porą roku - zaczynają się powroty do szkoły, do przedszkoli, a w związku z tym i infekcje. Czy da się przygotować dzieci do sezonu infekcyjnego? Porozmawialiśmy o tym z ekspertem - doktorem nauk medycznych, Joanną Świdrowską - Jaros - ordynatorką oddziału pediatrii w kutnowskim szpitalu.
Jak się dowiadujemy - na oddziale placówki w Kutnie nie widać jeszcze zwiększonego obłożenia w związku z sezonem infekcyjnym, natomiast przygotowania na ten czas trwają. Praktyka wynikająca z obserwacji poprzednich lat podpowiada, że wzmożone przyjęcia z tego powodu przypadają na końcówkę września i początek października.
Jestem zwolenniczką tego, żeby przygotowywać organizm do walki z infekcjami przez cały rok – nie da się znaleźć złotej recepty tydzień przed rozpoczęciem szkoły. Dbamy o to zarówno u dzieci, jak i u siebie. Przede wszystkim ważna jest zdrowa dieta. Druga rzecz – nie zapominamy o aktywności fizycznej i świeżym powietrzu. To musi być prowadzone systematycznie. Jeśli chodzi o ubiór – tu też potrzebny jest umiar. Ani nie wychładzamy dzieci, ani ich nie przegrzewamy. Gdy jest chłodniej, ale świeci słońce i nie ma dużych mrozów, musimy uważać, żeby nie przesadzać z ubraniami – bo przegrzanie sprawia, że dziecko łatwiej łapie infekcje. Z drugiej strony, kiedy wieje i pada, też nie wypychamy dzieci w krótkich spodenkach. Zawsze trzeba znaleźć złoty środek. No i jeszcze nawodnienie. To jest coś, o czym często myślimy, że pamiętamy, a jak zaczniemy sprawdzać, ile dziecko naprawdę wypija, okazuje się, że brakuje mu 500–700 ml, a czasem nawet całego litra do odpowiedniego zapotrzebowania.
- radzi Pani Joanna.
Warto pamiętać również o tym, żeby nie zatracić się w marketingowych propozycjach, które docierają do nas z każdej strony - w aptekach pojawia się mnóstwo suplementów dedykowanych zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Jeśli chodzi o tę najmłodszą grupę wiekową - nie potrzeba wiele. To, o czym warto pamiętać, to witamina D - to jej poziom powinien być uzupełniany od października do marca, w dawkach dostosowanych do wieku. W pozostałych aspektach do utrzymania równowagi potrzebna jest zdrowa dieta, aktywność oraz higiena - podstawą jest pamiętanie o myciu rąk, o czym warto przypominać dzieciom, aż stanie się to ich nieodzowną rutyną.
Rozpoczynający się rok szkolny to również dobry moment na to, żeby sprawdzić Książeczkę Zdrowia swojego dziecka. Sezon grypowy w minionych latach dał się we znaki, a przy tej okazji warto zadbać o szczepienia, sprawdzić czy wszystkie zgodnie z harmonogramem są wykonywane i w razie potrzeby uzupełnić powstałe zaległości.
Istotne jest też, by z powszechnymi, często się pojawiającymi, objawami u dzieci, czyli katarem, kaszlem, stanem podgorączkowym, próbować radzić sobie w domu. Szczególnie w pierwszej dobie objawów należy zachować rozsądek i nie zgłaszać się do lekarza z każdym symptomem infekcji. Należy ocenić ten stan racjonalnie:
W przypadku dolegliwości niezagrażających życiu i mało pilnych – takich jak gorączka, kaszel, katar czy ból brzucha – w pierwszej kolejności należy zgłosić się do przychodni POZ i umówić wizytę u lekarza rodzinnego. Jeśli z jakiegoś powodu nie ma takiej możliwości, w kutnowskim szpitalu, przy wejściu głównym, działa nocna i świąteczna opieka lekarska. Nie jest tam wymagane skierowanie, a pomoc można uzyskać w godzinach wieczornych, nocnych, w weekendy i święta. Na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) zgłaszamy się wyłącznie w sytuacjach zagrożenia życia albo z otrzymanym wcześniej skierowaniem . Pacjenci pediatryczni ze skieroesnkem trafiają bezpośrednio na oddział w celu hospitalizacji. W stanach nagłych, kiedy rodzice są szczególnie zaniepokojeni albo konieczne jest wezwanie karetki, dziecko również może zostać przyjęte do SOR-u bez skierowania. Trzeba jednak pamiętać, że w SOR-ze dyżur pełnią lekarz internista i chirurg, natomiast pediatra jest dostępny wyłącznie na oddziale. Dlatego w większości przypadków mali pacjenci i tak ostatecznie wymagają hospitalizacji, aby mogli zostać objęci właściwą opieką pediatryczną.
- dodaje specjalistka pediatrii.
Przypominamy o tym, że kutnowski szpital jest placówką powiatową, więc musimy mieć na uwadze, że specjalistów nie w każdej dziedzinie tutaj znajdziemy. Niemożność przyjęcia pacjenta nie wynika więc z braku chęci pomocy, a z technicznych i kadrowych możliwości szpitala o tym poziomie referencyjności. Pamiętajmy o tym, zgłaszając się na Szpitalny Oddział Ratunkowy:
Zawsze doradzimy, czy lepiej przyjechać najpierw do nas, czy od razu do ośrodków referencyjnych znajdujących się Łodzi. Jeśli pacjent wymaga transportu, to my – jako szpital – oczekujemy na jego przyjazd. Trzeba jednak pamiętać, że w zależności od dostępności karetki czas oczekiwania może być różny. Czasami więc bezpieczniej i szybciej jest pojechać własnym samochodem prosto do Łodzi, niż przyjechać do nas i czekać na transport. Oczywiście, jeśli występuje stan zagrożenia życia, należy zgłosić się do najbliższej placówki – i tutaj nie ma wątpliwości: my wtedy zabezpieczamy pacjenta i oczekujemy na karetkę. To nie jest w żaden sposób decyzja czy odpowiedzialność rodzica. Natomiast w sytuacjach, gdy dziecko jest w dobrej kondycji, a rodzic widzi, że spokojnie da radę dojechać do ośrodka referencyjnego – na przykład w przypadku problemu okulistycznego, laryngologicznego czy chirurgicznego – często szybciej i prościej jest pojechać bezpośrednio tam.
- tłumaczy ordynator oddziału pediatrycznego.
W razie kwestii budzących wątpliwości, pracownicy szpitala pozostają do dyspozycji pod numerami telefonów dostępnymi na stronie szpitala.
Życzymy dużo zdrowia!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz