W dobie pośpiechu i codziennych obowiązków często zapominamy o tym, jak wielką moc mają proste gesty. Czy kutnianie chętnie niosą pomoc? Co dla nas oznacza bycie pomocnym? Wyszliśmy z mikrofonem na ulice naszego miasta, aby sprawdzić, jak mieszkańcy rozumieją solidarność i komu ostatnio podali pomocną dłoń.
Pomaganie ma wiele twarzy - od wsparcia finansowego fundacji, po wyniesienie sąsiadce śmieci. Dla większości naszych rozmówców pomoc to po prostu odruch serca i coś, co sprawia, że świat staje się lepszy.
Mieszkańcy Kutna definiują pomaganie szeroko. Dla jednych to obowiązek wobec słabszych, dla innych sposób na budowanie więzi:
- Och, to są same dobre uczynki, dużo tego. To wyraz naszej solidarności z innymi, zarówno z ludźmi w potrzebie, jak i ze zwierzętami. Pomagać biednym, pomagać zwierzętom. Wspierać przede wszystkim ludzi. Nie tylko finansowo, ale i dobrym słowem.
Okazuje się, że wcale nie musimy dokonywać wielkich czynów, by realnie komuś ulżyć w codzienności. Często pomagamy najbliższym lub osobom zza ściany, nawet o tym nie myśląc w kategorii „wielkiej pomocy”:
- Sąsiadce wyrzucam śmieci, bo sama nie wychodzi z domu. Pomagam też córce, która ma problemy z chodzeniem – chodzę z nią do lekarza i wszędzie, gdzie tego potrzebuje. Staram się pomagać każdemu tak, jak tylko potrafię.
Podobne podejście zaprezentował inny przechodzeń, podkreślając gotowość do działania:
-Pomaganie to dla mnie każda czynność, która może komuś ulżyć w trudnej sytuacji lub pomóc rozwiązać jakiś problem. Staram się pomagać zawsze, gdy tylko mam taką możliwość. Nigdy nie zdarzyło mi się odmówić wsparcia osobie w potrzebie, jeśli tylko byłem w stanie jej pomóc.
Część kutnian regularnie wspiera organizacje charytatywne, przelewając środki na konta potrzebujących lub opiekując się osobami z niepełnosprawnościami:
- Pomaganie to po prostu spełnianie dobrych uczynków; uważam, że w pierwszej kolejności powinniśmy wspierać osoby starsze. Sama staram się regularnie pomagać różnym fundacjom. Mam też pod stałą opieką grupę osób - można powiedzieć, że to już niepełnosprawna młodzież - którym staram się pomagać na co dzień.
Pomoc to także współpraca. Na ulicach spotkaliśmy panów, którzy wspólnie walczyli z zimową aurą:
- Pomaganie jest czymś naturalnym. Bardzo ważnym w dzisiejszych czasach. Sobie nawzajem pomagamy. Razem idziemy akurat do pracy kuć lód. Ja zamiatam, kolega kuje.
Sonda pokazała jednak, że są wśród nas osoby, które same zmagają się z trudnościami i czują się osamotnione w swojej sytuacji. Problemy finansowe często stają się barierą, która uniemożliwia wspieranie innych:
-Nie wiem, jak to jest, bo mi do tej pory nikt nie pomagał. Zresztą, przy moich skromnych finansach, komu ja mogłabym pomóc? Sama ledwo wiążę koniec z końcem, kupując leki i patrząc z niepokojem na to, ile kosztują.
Wyniki naszej sondy napawają optymizmem - większość kutnian uważa pomaganie za coś naturalnego i potrzebnego. Choć formy wsparcia są różne, cel pozostaje jeden: sprawić, by komuś obok było choć trochę lżej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz