Po Wielkanocy wielu z nas odczuwa skutki kilkudniowego stołowania się - ciężkość, brak energii i kilka dodatkowych kilogramów na wadze. Jak jednak podkreśla trenerka personalna i dietetyczka Natalia Topulniak, nie ma powodów do paniki. Kilka dni obfitszego jedzenia nie jest w stanie na zawsze zmienić naszej sylwetki. Kluczowe jest spokojne i rozsądne podejście oraz szybki powrót do codziennych nawyków.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Większość "nadprogramowych" kilogramów to efekt zatrzymanej wody i treści pokarmowej, która w naturalny sposób zostanie wydalona w ciągu kilku dni. Najważniejsze jest więc, aby nie popadać w skrajności.
- Najważniejsze to przede wszystkim zdrowe podejście i taka racjonalność, ażeby po prostu wrócić później na swoje właściwe tory. Nie przejmować się tym, że dwa dni sobie pofolgowaliśmy. Oczywiście było minęło, więc fajnie jakby te święta były chociaż trochę aktywne, chociażby udało się wyjść na jakiś spacer. Jeżeli się nie udało, to tak jak mówię, nie popadamy tutaj w czarną rozpacz, tylko staramy się po prostu wrócić do swojego trybu - do swojej diety dotychczasowej -
- tłumaczy trenerka personalna i dietetyczka Natalia Topulniak.
Choć ćwiczenia w domu są dobrym rozwiązaniem, w praktyce wiele osób szybko traci do nich motywację. Dlatego lepszym wyborem może być aktywność na świeżym powietrzu lub zajęcia grupowe.
- Zawsze się skłaniam do tego, żeby jednak wyjść z domu, ponieważ tak jak obserwuję przez wiele lat współpracy z podopiecznymi, to jednak te ćwiczenia w domu bardzo szybko nam się nudzą. Oczywiście są osoby, które są zmobilizowane i dają radę w domu ćwiczyć przez dłuższy okres czasu. Jednak w większości jest tak, że rzeczywiście bardziej mobilizujemy się, kiedy wychodzimy na zewnątrz. Teraz jest bardzo dobry okres do tego, żeby właśnie te aktywności na zewnątrz uskuteczniać -
- mówi ekspertka.
Przed rozpoczęciem samodzielnych ćwiczeń warto przyjść parę razy na trening z trenerem lub zajęcia grupowe. Osoby początkujące często nie mają dostatecznej wiedzy jak wykonywać ćwiczenia, aby były skuteczne i bezpieczne.
- Zachęcam do tego, żeby przyjść kilka razy na zajęcia grupowe jakiś fitness, czy to właśnie udać się do trenera personalnego, tak żeby pokazał jak jak powinniśmy wykonywać dane ćwiczenie. Wszystkie te programy trenerskie są najbardziej w porządku. Tylko musimy wiedzieć jak je wykonywać prawidłowo, żeby nie zrobić sobie krzywdy -
- wyjaśnia Natalia.
Podsumowując, okres po świętach nie wymaga drastycznych działań. Wystarczy powrót do zdrowych nawyków, umiarkowana aktywność fizyczna i cierpliwość. Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, zawsze można przyjść na zajęcia lub do trenera - na pewno wyciągną pomocną dłoń.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz