Emocje do ostatnich sekund, niewykorzystane okazje i rozstrzygnięcie, na które trzeba było czekać ponad dwie godziny. Finał Wojewódzkiego Pucharu Polski dostarczył kibicom w Łodzi wszystkiego, czego można oczekiwać od meczu o stawkę.
Widzew II Łódź sięgnął po Wojewódzki Puchar Polski, pokonując Pelikana Łowicz po serii rzutów karnych. Po 90 minutach gry i dogrywce na stadionie przy al. Piłsudskiego utrzymywał się bezbramkowy remis, a o losach trofeum musiały zdecydować „jedenastki”.
Od początku spotkania gospodarze starali się narzucić swoje warunki gry. Już w szóstej minucie Leon Madej mógł znaleźć się w doskonałej sytuacji strzeleckiej, jednak akcję przerwał spalony. Chwilę później odpowiedzieli goście, ale czujny między słupkami był Jan Krzywański.
W pierwszej połowie swoje okazje mieli również Marcin Kozłowski i Tomasz Bała, jednak dobrze dysponowany Mateusz Wlazłowski nie dał się zaskoczyć. Pelikan także stworzył groźne sytuacje. Najlepszą zmarnował Paweł Płacheta, który z bliskiej odległości posłał piłkę nad bramką.
Po przerwie bliżej zdobycia gola byli zawodnicy z Łowicza. W 48. minucie po dośrodkowaniu Pawła Gieracha w słupek trafił Maksymilian Czeczko. Widzew odpowiedział dopiero w dalszej części meczu. Adam Ratajczyk, Daniel Tanżyna czy Kuba Nawrocki próbowali pokonać bramkarza Pelikana, ale brakowało skuteczności. Szczególnie blisko szczęścia był Nawrocki, którego strzał głową zatrzymał się na poprzeczce.
Końcówka regulaminowego czasu gry należała do gospodarzy, jednak mimo przewagi nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Potrzebna była dogrywka.
W dodatkowych 30 minutach emocji również nie brakowało. Szymon Sołtysiński trafił w spojenie słupka z poprzeczką, a Daniel Gryzio był o krok od zdobycia gola po indywidualnej akcji. Pelikan odpowiedział w samej końcówce dogrywki, lecz kapitalną interwencją popisał się Sebastian Zieleniecki, wybijając piłkę z linii bramkowej.
O wszystkim zdecydowała seria rzutów karnych. Przez trzy pierwsze kolejki obie drużyny wykonywały swoje próby bezbłędnie. Kluczowy moment nastąpił w czwartej serii, gdy Jan Krzywański obronił strzał zawodnika Pelikana. Chwilę później gola zdobył Leon Madej. W piątej kolejce bramkarz Widzewa ponownie okazał się lepszy od rywala, zatrzymując uderzenie Ernesta Kurzawy i pieczętując triumf swojej drużyny.
Dzięki zwycięstwu Widzew II Łódź zdobył Wojewódzki Puchar Polski oraz wywalczył awans do centralnego szczebla rozgrywek Pucharu Polski w przyszłym sezonie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz