Co sprawia, że człowiek postanawia całkowicie odmienić swoje życie? Czy jedna chwila może zdefiniować naszą przyszłość? Noelia Grzyb opowiedziała o swojej książce „Florescence”, która łamie schematy typowych młodzieżówek i zabiera czytelników w emocjonalną podróż do stolicy Korei Południowej.
Tytuł książki, oznaczający w języku angielskim „rozkwitanie”, nie jest przypadkowy. Choć początkowo autorka planowała po prostu kwiatowy klimat, z czasem motyw ten stał się głęboką metaforą przemiany wewnętrznej. Jak sama podkreśla, jej celem było stworzenie historii z przekazem, a nie kolejnej powtarzalnej pozycji popkulturowej.
- Nie chciałam, aby Florescence było kolejnym popkulturowym romansidłem. Zależało mi na pokazaniu wewnętrznej przemiany bohaterów oraz tego, jak pojedyncze wydarzenie potrafi wywrócić całe ich życie do góry nogami
- tłumaczy Noelia Grzyb.
Akcja powieści toczy się w Seulu, co dla polskiej literatury młodzieżowej jest powiewem świeżości. Autorka od ośmiu lat interesuje się kulturą Azji Wschodniej, a jej pasja zaczęła się od fascynacji zespołem BTS. Wybór miejsca akcji był świadomą próbą przełamania dominacji lokalizacji amerykańskich i brytyjskich w tym gatunku. Dodatkowo wiosenna sceneria kwitnących wiśni idealnie wpisała się w motyw przewodni książki.
Co ciekawe, fabuła w dużej mierze opiera się na osobistych przeżyciach autorki.
- Pomysł na książkę zrodził się z moich własnych przeżyć. Choć fabuła jest częściowo fikcyjna, co pozwoliło nadać jej odpowiedniego tempa, to fundamentem opowieści pozostaje to, czego sama doświadczyłam
- wspomina artystka.
Ważnym wątkiem rozmowy była rola drugiego człowieka w procesie zmian. Podtytuł książki sugeruje, że do „rozkwitu” potrzebne są odpowiednie warunki. Zdaniem autorki, choć spotkanie właściwej osoby bywa zapalnikiem do zmian, prawdziwa praca musi zacząć się w nas samych.
- Najpierw musimy skupić się na własnym rozkwicie, by nas pokochać, żeby następnie móc obdarzyć tym uczuciem również drugą osobę, nie raniąc jej własnymi czynami
- podkreśla pisarka, dodając stanowczo, że „miłość nie ulecza” ran, które sami musimy przepracować.
„Florescence” poddaje w wątpliwość popularne przekonanie, że miłość jest odpowiedzią na wszystko. Noelia Grzyb zwraca uwagę, że to właśnie te najtrudniejsze relacje uczą nas najwięcej o nas samych. Przesłanie książki jest jasne: wszystko zaczyna się od relacji z samym sobą i to od naszej reakcji zależy, jak poradzimy sobie z tym, co przynosi los.
Autorka zdradziła również, że ma już napisanych pięć kolejnych książek, choć ich wydanie stoi jeszcze pod znakiem zapytania. Każda z nich, podobnie jak „Florescence”, ma skłaniać czytelników do głębszej refleksji nad własnym życiem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz