W Kutnie odbyła się konferencja samorządowo-parlamentarna poświęcona trudnej sytuacji w polskiej służbie zdrowia. W spotkaniu udział wzięli m.in. posłowie Tadeusz Woźniak i Marek Matuszewski, przedstawiciele kutnowskiego szpitala oraz samorządowcy.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"1926"}
Kutnowski Szpital Samorządowy stał się miejscem mocnych słów wypowiedzianych przez działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślano problemy z jakimi borykają się szpitale oraz niewystarczające finansowanie świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
- Sytuacja staje się dramatyczna i my też nieprzypadkowo dzisiaj mamy tę konferencję prasową na tle Kutnowskiego Szpitala Samorządowego im. Antoniego Torczewskiego. To jedyny szpital w powiecie kutnowskim. Jeżeli w jakichkolwiek gminach, a jest ich 11 na terenie naszego powiatu, komukolwiek przytrafi się jakiś problem zdrowotny, to wtedy ta osoba znajduje się przede wszystkim w tym szpitalu. Dzisiaj zamiast zająć się dramatyczną sytuacją służby zdrowia w Polsce, to my dzisiaj obserwujemy afery polityczne -
- mówi poseł Tadeusz Woźniak.
Wskazano, że deficyt NFZ na 2026 rok ma wynosić ponad 23 miliardy złotych, co może skutkować ograniczeniem dostępu do badań i zabiegów.
- Są zagrożone badania, zabiegi, operacje. Najnowsza informacja z Narodowego Funduszu Zdrowia to, że 60-50% będą finansować, a resztę w zasadzie pacjenci. To chyba zmierza ku prywatyzacji służby zdrowia. Ci biedniejsi, emeryci, renciści, rodziny słabsze, co oni mają zrobić? Na to nie będzie zgody Prawa i Sprawiedliwości. Będziemy się domagać już na najbliższym posiedzeniu sejmu, aby ta sytuacja była natychmiast zmieniona, bo szpitale są w bardzo ciężkiej sytuacji -
- tłumaczy poseł Marek Matuszewski.
Podczas konferencji poruszono także temat problemów z jakimi mierzy się lokalny szpital.
- Głównym problemem, z którym mierzymy się w dniu dzisiejszym, są niezapłacone świadczenia wykonane ponad limity, czyli tak zwane nadwykonania, które szpital wypracował w 2025 roku. Wysokość "nadwykonań" wypracowanych przez nasze oddziały wynosi ponad 5 milionów złotych. Przy czym muszę podkreślić, że zaproponowana treść ugody, jaką nam przedstawiono i zawarte w niej przepisy i zasady, możemy interpretować dwojako. Szpital stoi w rozkroku, ponieważ z jednej strony chcemy skracać kolejki, chcemy świadczyć usługi medyczne na jak najwyższym poziomie, jak największej ilości pacjentów, zapotrzebowanie na te usługi jest ogromne, a z drugiej strony zderzamy się z brakiem finansowania -
- wyjaśnia przedstawicielka szpitala.
Na zakończenie zwrócono uwagę na trudną sytuację oddziałów położniczych. Mimo niewielkiej liczby porodów, kutnowski szpital stara się utrzymać funkcjonowanie porodówki.
- Porodówkę utrzymujemy i staramy się, mimo strat, dla społeczeństwa utrzymać tego rodzaju usługi. Myślę, że są one wykonywane w bardzo dobry sposób. Mamy zaplecze, mamy porody rodzinne, mamy znieczulenia, mamy inne jeszcze narzędzia, żeby nasza pacjentka poczuła się w tym momencie idealnie -
- dodaje przedstawicielka szpitala.
Uczestnicy konferencji zapowiedzieli dalsze działania oraz nagłaśnianie problemu na forum parlamentarnym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz