Projekt „Kutno ma kota” znów udowodnił, że mieszkańcy mają wielkie serca. Inicjatywa, realizowana przez Stowarzyszenie Kutno Ma Kota, po raz drugi zwyciężyła w Budżecie Obywatelskim. Dzięki temu trwa właśnie drugi etap tworzenia centrum adopcji i wolontariatu dla bezdomnych kotów z terenu miasta.
W ramach pierwszego etapu przy ul. Bema w Kutnie stanął specjalny kontener, który stał się siedzibą ośrodka. Obiekt został oddany do użytku w grudniu 2025 roku. Choć początkowo był to pusty kontener, bez wyposażenia i zaplecza sanitarnego, już wtedy zamieszkały w nim pierwsze koty, a nawet odbyły się pierwsze adopcje.
– To były warunki prowizoryczne. Klatki budowaliśmy sami z własnych środków, z drewnianych elementów i siatek. Ale najważniejsze było to, że koty w końcu miały swoje bezpieczne miejsce –
mówi Marta Domalewska ze Stowarzyszenia Kutno ma Kota.
Dzięki kolejnemu zwycięstwu w Budżecie Obywatelskim projekt otrzymał 100 tys. zł na doposażenie i przystosowanie wnętrza. Od stycznia trwają intensywne prace. Zakupiono już podstawowy sprzęt czyszczący, dezynfekujący oraz niezbędne wyposażenie AGD. Teraz przed wolontariuszami najważniejszy etap – budowa właściwych stref bytowych dla kotów: kwarantanny, izolatki oraz stałych keneli.
Co istotne, większość prac wykonywana jest własnymi siłami, bez zatrudniania zewnętrznych firm. Wszystko po to, by jak najlepiej wykorzystać przyznane środki.
– Staramy się maksymalnie oszczędzać, żeby jak najwięcej pieniędzy przeznaczyć bezpośrednio na potrzeby kotów –
podkreśla Domalewska.
W planach są także zewnętrzne woliery, które pozwolą zwierzętom bezpiecznie przebywać na świeżym powietrzu. Będą ogrodzone również od góry i wyposażone w elementy do wspinaczki oraz odpoczynku.
Obecnie w kontenerze mieszka 22 koty. Pozostała część przebywa w domach tymczasowych ze względu na stan zdrowia i konieczność zachowania zasad bezpieczeństwa.
– W skupisku kotów ogromnym zagrożeniem są choroby zakaźne. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której łączymy wszystkie zwierzęta bez odpowiednich zabezpieczeń –
wyjaśnia lekarka weterynarii.
Najstarszym mieszkańcem ośrodka jest około 10-letni rudy kocur Czuros – spokojny, łagodny senior, który wciąż czeka na swój dom.
Choć centrum dopiero się organizuje, adopcje odbywają się regularnie.
Stowarzyszenie może liczyć na wsparcie zaangażowanych wolontariuszy, w tym wielu młodych ludzi z kutnowskich liceów. To oni pomagają w opiece nad zwierzętami, sprzątaniu, karmieniu i socjalizacji bardziej wycofanych kotów.
– Robią niesamowitą pracę. To ogromna duma widzieć tak zaangażowaną młodzież –
podkreśla Marta Domalewska.
Wolontariusze są wciąż potrzebni, jednak stowarzyszenie najpierw chce dopracować procedury i system szkoleń, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno ludziom, jak i zwierzętom.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zgłoszenia dotyczące bezdomnych zwierząt powinny trafiać do Urzędu Miasta lub Urzędu Gminy. To samorządy są odpowiedzialne za opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Stowarzyszenie działa na podstawie zgłoszeń przekazywanych przez urząd.
– Można mieć milion pomysłów, ale bez głosów mieszkańców nic by się nie wydarzyło. To dzięki nim ten projekt w ogóle powstał –
mówi Marta.
Twórcy inicjatywy liczą, że z czasem bezdomnych kotów w Kutnie będzie coraz mniej – właśnie dzięki adopcjom i większej świadomości mieszkańców.
Osoby zainteresowane adopcją lub wolontariatem mogą kontaktować się ze stowarzyszeniem poprzez media społecznościowe. Czasem wystarczy jedno spotkanie, by narodziła się przyjaźń na całe życie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz