Kutnowską książnicę po raz kolejny odwiedził pisarz i reportażysta na stałe już utożsamiany z naszymi południowymi sąsiadami. Licznie zgromadzona publiczność mogła dowiedzieć się m.in., jak wygląda czeska strategia na przetrwanie wielkiej historii, dlaczego sztuczna inteligencja nie zje talerza zupy ogórkowej oraz co naprawdę kryje się za tamtejszą miłością do świętego spokoju.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"2063"}
W Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Kutnie odbył się wyjątkowy wykład Mariusza Szczygła zatytułowany „Kultura czeska, moja laska nebeska”. Wybitny reporter porwał publiczność dynamicznym wystąpieniem, w którym z charakterystyczną dla siebie lekkością połączył tematy pozornie niemożliwe do pogodzenia – od czeskiego kina, marihuany i kubistycznej architektury, aż po specyficzne podejście Czechów do religii i krematoriów.
Wieczór obfitował w anegdoty, językowe łamigłówki, wspólne rozszyfrowywanie tekstów Heleny Vondráčkovej oraz ostrzeżenia przed pozornie znajomo brzmiącymi słowami, takimi jak zwrot „Petr mě přivedl do jiného stavu”, który w rzeczywistości oznacza zajście w ciążę.
Konkluzją całego spotkania było spostrzeżenie, że Czesi posiadają specyficzną cechę wyśmiewania sytuacji poważnych i dotkliwych, aby zdystansować się od nich i nie przejmować się nimi.
Po wykładzie pełnych barwnych opowieści o Pradze, autor podzielił się głębszą refleksją nad współczesnym rzemiosłem dziennikarskim w dobie cyfryzacji. Zapytany o wpływ sztucznej inteligencji na literaturę, Szczygieł kategorycznie zaprzeczył, by technologia stanowiła zagrożenie dla autentycznego reportażu.
Jego zdaniem AI może generować fikcję lub suche wiadomości prasowe na bazie danych z internetu, jednak nigdy nie zastąpi bezpośredniego, intymnego kontaktu człowieka z człowiekiem. To właśnie budowanie relacji „w przedpokoju” – rozmowy o rowerach, boazerii, kaktusach, a ostatecznie wspólne jedzenie domowej zupy ogórkowej czy picie nalewki z bohaterami – pozwala reporterowi zdjąć z nich napięcie i dotrzeć do prawdziwych emocji, których maszyna nie posiada.
Ja jako reporter, jak przyjeżdżam do jakichś ludzi, o których chcę opisać, no to jak przychodzę do domu, to nie zaczynam od razu od zadawania pytań, z którymi przyjechałem, tylko rozglądam się, rozmawiam o różnych innych rzeczach. [...] I zaczynamy sobie rozmawiać i po godzinie ci ludzie się orientują, że przyjechał ten redaktor, reporter z Warszawy i jeszcze nie zapytał o to, z czym przyjechał. I wtedy pani domu proponuje zupę. [...] I tego sztuczna inteligencja nie zrobi.
- wyjaśnia Mariusz Szczygieł
Ważnym punktem dyskusji była struktura społeczna Czech. Pisarz odniósł się do kwestii wielokulturowości u naszych sąsiadów, wskazując, że najbardziej widoczną i cenioną mniejszością są tam niezwykle pracowici Wietnamczycy, którzy doczekali się już nawet własnej literatury pisanej po czesku.
Zupełnie inaczej wygląda relacja Czechów z głośniejszą społecznością romską. Wynika to z faktu, że dla czeskiej mentalności absolutnie nadrzędną wartością jest spokój. Słowo to doczekało się w ich języku nawet czułego zdrobnienia – klidek (spokoik), co w połączeniu z równie chętnie zdrabnianym miejscem (misto na misteczko) tworzy idealną dla nich życiową strategię, polegającą na posiadaniu „spokoiku w swoim miejscuniu”.
Słowo spokój po czesku nawet ma zdrobnienie, bo spokój to jest klid, a zdrobnienie brzmi klidek. A jak się wymyśla na jakieś zjawisko zdrobnienie, czy na jakieś pojęcie zdrobnienie, to znaczy, że obdarzamy czułością to pojęcie, tę rzecz. Więc spokój ma swój spokoik. Czesi bardzo kochają spokój. Ich ulubione zdanie to jest >>To chce klid<<, czyli to wymaga spokoju.
- dodaje pisarz
Reporter żartobliwie zauważył, że ten specyficzny dystans i niemrawość Czechów mogą częściowo wynikać z zakorzenionej kultury chmielu, podczas gdy polska kultura żyta i mocniejszych alkoholi budzi w nas znacznie większy niepokój i skłonność do brawury. Choć sam prywatnie dystansuje się od alkoholu, Polakom na koniec życzył przede wszystkim odnalezienia owego upragnionego, czeskiego spokoju we własnych domach.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz