Zapach świeżych klusek śląskich i aromatycznego gulaszu wypełnił wnętrza lokalnej placówki, stając się pretekstem do rozmowy o życiowych wartościach. Choć głównym bohaterem spotkania była regionalna kuchnia, to prawdziwym celem wydarzenia stało się rozbudzanie w młodych ludziach pasji, która – odpowiednio pielęgnowana – może stać się ich największym życiowym atutem.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"1991"}
Bursa nr 1 w Kutnie po raz kolejny stała się centrum kulinarnych inspiracji. Po wcześniejszej wizycie Karola Okrasy, tym razem młodzież miała okazję spotkać się z Remigiuszem Rączką – znanym kucharzem i popularyzatorem tradycji śląskich. Wydarzenie zgromadziło nie tylko wychowanków bursy, ale także gości z innych placówek, m.in. ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 w Kutnie oraz Ośrodka Socjoterapii w Żychlinie.
Głównym tematem kulinarnych warsztatów była „kuchnia pachnąca, smaczna i z charakterem”. Remigiusz Rączka zaprezentował tajniki przygotowania klasyki śląskiego stołu: klusek śląskich serwowanych z gulaszem, a także ich nietypowej wersji – w sosie karmelowym. Dla uczniów szkół średnich, którzy na co dzień mieszkają w bursie, była to niepowtarzalna szansa na kontakt z profesjonalną gastronomią i poznanie regionalnych smaków południowej Polski.
Jak podkreśla Izabela Augustynowicz, wychowawca w Bursie nr 1 i inicjatorka spotkania, wizyta tak znamienitego gościa ma głębszy wymiar edukacyjny.
Wszystko skupia się wokół pasji. Chciałabym przekazać młodzieży, że zainteresowania są bardzo ważne, byśmy je pielęgnowali i nie zatracali, bo to daje nam w życiu dużo radości i odpoczynku.
- wyjaśnia organizatorka.
Mistrz kuchni postawił na klasykę, udowadniając, że najprostsze rzeczy bywają najtrudniejsze. Młodzież uczyła się przygotowania perfekcyjnej kluski śląskiej podanej z gulaszem stylizowanym na węgierski bogracz. Zaskoczeniem była wersja na słodko – z sosem karmelowym i świeżymi owocami.
Chcę, aby młodzi ludzie zaczynali od podstaw. Trzeba wiedzieć, jak zrobić dobry rosół czy kluskę, zanim zacznie się wzbijać na kulinarne wyżyny.
- tłumaczył Remigiusz Rączka.
Gość specjalny, który w mediach obecny jest od 18 lat, podzielił się z uczniami refleksją na temat zawodu kucharza. Zauważył, że choć boom na kulinaria nieco ostygł, to w profesji zostają teraz prawdziwi zapaleńcy. Podkreślił również, że kluczem do sukcesu są przepisy dostępne dla każdego oraz prawo do popełniania błędów:
To wymagająca praca w trudnych warunkach, trzeba być trochę „crazy” i naprawdę kochać to, co się robi. W kuchni trzeba coś zepsuć, żeby się nauczyć. Jeśli będziemy młodych ciągle wyręczać, nic z tego nie będzie.
- mówił kucharz.
Ręka w rękę z Rączką gotował Bartosz, który uczy się na logistyka, ale z zamiłowania jest kucharzem. Jak sam mówi może kiedyś otworzy własną restaurację.
Z zamiłowania jestem kucharzem, lecz uczę się w kierunku technik logistyk. Ale liczę, że będę dalej rozwijał swoją pasję. Może nawet otworzę restaurację. Czas pokaże.
Choć czas oczekiwania na wizyty znanych kucharzy bywa długi, organizatorzy już teraz snują plany na kolejne edycje. Wysoka frekwencja i autentyczne zainteresowanie młodzieży kulinariami potwierdzają, że takie spotkania są w Kutnie niezwykle potrzebne i inspirujące.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tukutno.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz